telewizja

Formaty amerykańskich programów w polskiej TV – przepis na sukces?

Widzowie znający z amerykańskiej telewizji kultowy program „Saturday Night Live” mogli zdziwić się, oglądając niedawny debiut polskiej wersji, zakupionej przez Showmax. Z programu znanego z prowadzenia przez Steve’a Martina, Aleca Baldwina, Jerry’ego Seinfelda oraz zastępu modnych danego roku gwiazd (ostatnio np. Ryan Gosling, Gal Gadot, James Franco czy Chance the Rapper) – zostały w polskiej wersji głównie same skecze dotyczące aktualnych tematów społecznych i parodiujące znane postaci. W skrócie mówiąc – krytycy w większości nie zauważyli dużej różnicy pomiędzy „SNL Polska”, a emitowanym dawno już temu „Szymon Majewski Show”, którego tworzyło zbliżone dość grono komediowych aktorów i scenarzystów. Nie brakuje opinii pozytywnych, niemniej na razie faktem pozostaje, że amerykańska wersja jest jedną z wizytówek wielkiej stacji NBC, a polska – emitowana jest w internecie przez Showmax. Producenci liczą na to, że marka pomoże im wypromować dzieło, aczkolwiek zazwyczaj po tzw. formaty sięga się z innego powodu – nie sam tytuł, a pomysł ma przyciągać. Wiele spośród najbardziej udanych programów polskiej telewizji w XXI wieku to kopie z Zachodu, zwłaszcza z USA – o czym widzowie nie muszą nawet wiedzieć… Wystarczy jednak wymienić kilka przykładów, by pokazać, że kopiowanie jest nie najgorszą metodą na powodzenie programu.

Seriale, teleturnieje - to typowe programy, które mogą być formatowane na wiele krajów. Źródło: Pixabay.com.
Seriale, teleturnieje – to typowe programy, które mogą być formatowane na wiele krajów. Źródło: Pixabay.com.

Jeśli znacie kogoś, kto nadal pasjami ogląda polską telewizję, są niemałe szanse, że robi to dla „Ojca Mateusza” – przez pewien już czas najpopularniejszego serialu w kraju. Oczywiście, scenariusz tego dzieła jest mocno oparty na serialu „Don Matteo”, emitowanym od 2000 roku w telewizji Rai 1 – włoskim odpowiedniku TVP. Rolę odgrywaną przez Artura Żmijewskiego w oryginale odgrywa Terence Hill (ur. Mario Girotti), znany przed wieloma dekadami z ról we włoskich westernach. Zdaniem wielu, polska wersja jest lepsza od włoskiej, a ponadto ma lepszą oglądalność… W czasie emisji „Ojca Mateusza”, TVN rywalizuje swoim znanym od dawna teleturniejem „Milionerzy” – który z kolei jest oficjalną adaptacją programu „Who Wants to Be a Millionaire?”, jednego z najbardziej wszechobecnych formatów świata. Mówi się, że swoich „Milionerów” ma ponad 100 krajów na świecie.

Duże hity oparte na sprawdzonym pomyśle to także np. „Taniec z gwiazdami”, „Jaka to melodia?”, „Na wspólnej” (adaptowany z telenoweli niemieckiej), „Kuchenne rewolucje”… i tak dalej. Można jednak wspomnieć, że polska telewizja może też mówić o „podboju” kilku obcych rynków. W końcu „M jak Miłość” sprzedało swój format na potrzeby serialu rosyjskiego, a „Kiepscy” – ukraińskiego. Największe wzięcie w tym względzie miał teleturniej Polsatu „Gra w ciemno”, mający swoje kopie w licznych krajach, od Wietnamu po Zjednoczone Emiraty Arabskie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *