czas wolny, hobby i zainteresowania, studenckie życie

Porównanie ofert na kartę – na co zwracać uwagę?

Z perspektywy solidnie zarabiającej osoby pewnie można powiedzieć, że minął już czas, gdy rachunki za telefon spędzały sen z powiek i kazały znacząco ograniczać się w kontaktach. Niegdyś każda minuta, a właściwie każdy impuls, przerażała, teraz zaś sieci komórkowe często oferują wręcz brak ograniczeń za stosunkowo niewielką kwotę. Przynajmniej dopóki nie zaczniemy dzwonić na infolinie. Można by pomyśleć, że abonament stał się stosunkowo małym wydatkiem, a zachętą do korzystania z niego mogą być głównie ewentualne okazyjne ceny telefonów. A jednak dla wielu osób nadal kwoty będą niewygodne, w niektórych sytuacjach ciąży nam każda złotówka niepotrzebnie wydana. Mogą też z powodu braku zaświadczenia o stałych dochodach, albo po prostu z chęci pełnej kontroli nad wydatkami, używać telefonii na kartę, tzw. prepaid. I oczywiście chcą wydać jak najmniej. W sieci możemy znaleźć niemało porównań ofert na kartę, jednak na co zwracać uwagę w przypadku takich ofert?

Oferty na kartę. Źródło: Pixabay.com.
Oferty na kartę. Źródło: Pixabay.com.

Jedną z podstawowych zasad przy jakimkolwiek zakupie jest patrzenie na długofalową jego opłacalność. Firmy, w tym wypadku sieci komórkowe, mogą zaś pogrywać na tej zasadzie i starać się zachęcić klienta dobrą ofertą na start (choć nie w głównym stopniu, ponieważ oczywiście chcą nie tylko zdobyć klienta, ale i go potem nie stracić). W przypadku skorzystania z oferty na kartę, pierwszy wydatek to oczywiście koszt samego startera, cena samego zakupu w kiosku. Tutaj sieci są dość zgodne w minimalizowaniu ceny, startery rzadko kiedy kosztują więcej niż 9 zł, a czasami 5 zł lub mniej. Warto nie przejmować się przesadnie tą ceną, tylko świadomie obliczyć, ile spodziewamy się wydać na telefon/internet i czy oszczędność kilku złotych na tym tle ma jakiekolwiek znaczenie. Może nie być zbyt ważna.

Co jest najważniejsze w ofercie na kartę? Zapewne cena minuty, sms-a i pakietu danych internetowych? Niekoniecznie. Obecnie oferta na kartę może niewiele, poza momentem zapłaty, różnić się od abonamentu. Możemy bowiem wykupić np. miesiąc rozmów za darmo, albo pakiet obejmujący setki minut. Osoby oszczędne mogą np. znaleźć usługę, która pozwoli za niewielką kwotę dzwonić im na kilka numerów. Podobnie z SMS-ami. Na razie oczywiście trudno znaleźć faktycznie nielimitowany internet, ale możemy zakupić np. pakiet 5 GB na miesiąc. Liczenie „impulsów” staje się więc bez znaczenia, po kupieniu doładowania możemy wybrać konkretne usługi i nie przejmować się więcej przez cały miesiąc.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *