reklama, telewizja

Czy transakcje pomiędzy klientami opanują także planowanie mediów?

Nowoczesne trendy biznesu takie jak ekonomia współpracy czy „Uberyzacja” są często postrzegane jako model, na którym opierać się będzie większość branży w przyszłości. Ta druga nazwa pochodzi oczywiście od firmy Uber, która w wielu krajach rywalizuje z taksówkami, dając możliwość samym użytkownikom „podwozić się” za pieniądze. Przerzucenie inicjatywy na samych klientów to jedna z metod obniżenia kosztów, podobnie jak wykorzystanie platform cyfrowych, opartych na technologiach mobilnych i internecie, by kontakt był prosty. W Polsce jako przykład można by podać chociażby internetowe serwisy aukcyjne i z ogłoszeniami, które często ułatwiają zakup czy sprzedaż danego przedmiotu bez udawania się do faktycznego sklepu. Czy rynek reklamowy podzieli ten los? Przykłady ze świata na pewno sugerują, że największe agencje prowadzące planowanie mediów mają powody zwrócić uwagę na rozwój możliwości rynkowych i technologicznych w kierunku transakcji peer-to-peer.

Planowanie mediów. kobieta przegląda dane na smartfonie, w tle laptop
Planowanie mediów. Źródło: Pixabay.com.

Jednym z wartych obserwacji przykładów jest indyjski dom mediowy Amagi, który w sierpniu uruchomił swój portal Amagi Mix. Ma on na celu umożliwienie samym podmiotom kontakty właśnie na zasadzie peer-to-peer, można powiedzieć: stworzenie odpowiednika rynku, na którym spotykają się kupcy i sprzedawcy. Planowanie mediów w tym koncepcie staje się w pewnej mierze udziałem samych zleceniodawców, zaś agencja może służyć jako pośrednik czy „gospodarz”. Warto pamiętać, że rynek Indii w wielu aspektach różni się od europejskiego: nie brak tam stosunkowo dużych miast, w których jednak biznes i know-how nie są aż tak rozwinięte. Mówi się, że portal tego typu nie jest raczej skierowany do najwyższej klasy profesjonalistów ze stolicy, ale bardziej prowincjonalnych ośrodków – trochę tak, jak polskie serwisy aukcyjne i ogłoszeniowe są dobrą metodą, by na przykład sprzedać gitarę w mieście, w którym nie ma tak dużego rynku, aby utrzymywał się sklep muzyczny. W tym akurat przypadku, firmy małe i średnie mają na przykład możliwość za pomocą jednego kliknięcia zamówić miejsce na spot w telewizji. Agencja zarządzająca całym systemem niekoniecznie musi wykonywać planowanie mediów w jakimkolwiek zakresie, aczkolwiek firmy mogą u niej zamówić chociażby usługi kreatywne – czyli, prościej mówiąc, żeby im w ogóle zrobić taki spot. Czy tego typu rozwiązania zostaną przyjęte na przykład u nas w Europie, gdzie rynek jest bardziej skoncentrowany – trudno na razie powiedzieć, ale na pewno agencje i domy mediowe ze świata przyglądają się tej możliwości uważniej, niż jeszcze półtora miesiąca temu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *