telewizja, wizytówki

Amerykańscy dziennikarze chcą używać dronów

Arsenał dziennikarskiego sprzętu może zyskać nowy, wszechstronny gadżet w postaci zdalnie sterowanych bezzałogowych pojazdów latających, czyli tzw. dronów. Apel w tej sprawie przesłało do amerykańskiej Narodowej Rady Bezpieczeństwa Transportu (NTSB) kilkanaście dużych amerykańskich grup medialnych.

nowinki techniczne
Źródło Pinterest

Apel amerykańskich mediów jest odpowiedzią na karę grzywny (10 tys. dol.) nałożoną przez Federalną Administrację Lotnictwa (FAA) na Raphaela Pirkera – dziennikarza, który w ramach działalności fotoreporterskiej wykorzystywał niewielkiego drona. Dziennikarz odwołał się od niekorzystnej decyzji do NTSB (ciała nadrzędnego wobec FAA).

Przedstawiciele mediów dowodzą, że zakaz używania dronów jest sprzeczny z pierwszą poprawką do konstytucji USA.

Jeżeli NTSB przychylnie odniesie się do postulatów dziennikarzy, w przyszłości media będą nas mogły śledzić permanentnie, z ziemi oraz z powietrza. Ciekawe tylko czy drony wejdą do standardowego wyposażenia łowców znanych głów, czyli paparazzi. Jeżeli tak, gwiazdy Hollywood już nigdy nie umkną czujnemu oku dziennikarzy, namierzających ich za pomocą sprzętu wykorzystywanego dotychczas głównie do śledzenia i walki z Talibami. Z drugiej jednak strony, będziemy mogli obejrzeć relację na żywo nawet z najniebezpieczniejszych zdarzeń, takich jak np. huragany, rejestrowanych przez dziennikarskie drony.

Pod apelem podpisały się m.in. The Associated Press, Cox Media Group, Gannett Co., Hearst Corporation, The McClatchy Company, The New York Times Company i Tribune Company. (LL)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *