studenckie życie

Akademik czy studenckie mieszkanie?

Wyjazd na studia do innego miasta, często oddalonego od rodzinnego domu o kilkaset kilometrów, to stresujące przeżycie. Wiąże się nie tylko z całkowita zmianą otoczenia, ale też z nowymi warunkami mieszkaniowymi. Przeważnie student staje przed wyborem: akademik albo stancja. Oba rozwiązania mają pewne plusy i minusy.

studenci
źródło: Pinterest

Akademik to nieodłączny element studenckiego życia. Jest doskonałą szkołą i świetnym pomocnikiem w aklimatyzacji w nowym miejscu. Mieszkając w akademiku można znacznie szybciej poznać nowych ludzi, niekiedy znacznie lepiej niż dotychczasowych przyjaciół. Wspólne gotowanie, dzielenie lodówki czy dyżury przy sprzątaniu sprawiają, że znajomość nabiera zupełnie innego charakteru. Akademikowe przyjaźnie często są bardzo silne i trwałe, pozostają na całe życie. Dodatkowym plusem jest też integracja z ludźmi z najróżniejszych wydziałów i kierunków, z którymi spędza się sporo czasu czy to we wspólnej kuchni, czy podczas licznych imprez. Trzeba też podkreślić, że akademik to zdecydowanie najtańsza opcja. Ma jednak trochę wad. Przede wszystkim nie jest dostępny dla wszystkich – ilość miejsc jest ograniczona i nie każdy chętny je dostanie. Do tego atmosfera w akademikach bywa różna, często jest bardzo luźna i rozrywkowa. O ile w trakcie roku akademickiego nie jest to problem, przy sesji może okazać się dużym utrudnieniem – zwłaszcza, że na różnych wydziałach egzaminy przypadają w różnych terminach.

Stancja, czyli wynajmowanie pokoju u kogoś, również należy do tańszych rozwiązań. Koszty, w zależności od warunków mieszkaniowych czy lokalizacji, nie są zbyt duże. Stancja stwarza namiastkę domu. Jest własny pokój, normalna łazienka, której nie trzeba dzielić z całym piętrem, czy wygodna kuchnia. W przypadku stancji wiele zależy jednak od tego, u kogo będziemy mieszkać. Zdarzają się naprawdę atrakcyjne stancje, gdzie wynajmujący ma dla siebie nie tylko pokój, ale też własną kuchnię i łazienkę, a czasem nawet osobne wejście i z gospodarzem prawie się nie widuje. Ale istnieje też ryzyko, że trafi się na wyjątkowo wścibską lub niesympatyczną osobą, u której o wolności i swobodzie nawet nie może być mowy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *